nic się nie liczy

rzucam się na materac

z piwem w ręce i głowa pełna tanich marzeń

umierają liście umierają konie

dozorczynie gapia się na mnie na korytarzach;

szybka jest muzyka zaciągających żaluzji

jaskinia ostatniego z ludzi

w samym środku tłumu

i eksplozji;

wiec pozostaje tylko kąpiący kran,

pusta butelka,

euforia,

ogrodzona młodość

ugodzona nożem w plecy i ogolona,

wyuczone słowa

w pozie oczekiwania

na śmierć.

Podziel się! These icons link to social bookmarking sites where readers can share and discover new web pages.
  • Facebook
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • LinkedIn
  • Reddit

Waszym zdaniem

Powered by Facebook Comments

Tagi: ,
Napisano w Bukowski Charles
Advertisement
Wasze głosowanie
   
Kontakt
Jeśli chcesz skontaktować się z nami w związku z:
- reklamą
- patronatem dla eventu
- treścią recenzji

wyślij mail na adres:
kontakt@szotyszociki.pl

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress

_________Uwaga!_________

Strona zawiera treści związane z alkoholem. Prosimy o podanie swojej daty urodzenia

- -