Leż cicho, śpij spokojnie, cierpiący od rany
W krtani, płonąc i tonąc. W nocy, co płynęła
Po cichym morzu, słyszeliśmy od rana
Dźwięk idący od rany skrytej w słoną płachtę.

O milę od księżyca drżeliśmy słuchając
Dźwięku morza, co tryskał jak krew z głośnej rany;
Gdy słona płachta pękła w nawałnicy śpiewu,
Głosy wszystkich topielców wiatr uniósł z otchłani.

Owórz Ścieżkę na wskroś przez rząd żałobnych żagli,
Rozrzuć na wiatr szeroko bramy łodzi wędrownej,
Abym mógł ruszyć w podróż do dna mojej rany;
Pieśń słonego całunu, dźwięk morza spadł na nas nagle.
Leż cicho, ukryj usta w krtani, śpij spokojnie,
Lub poprowadź nas, popłyń przez utopionych wraz z nami

Podziel się! These icons link to social bookmarking sites where readers can share and discover new web pages.
  • Facebook
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • LinkedIn
  • Reddit

Waszym zdaniem

Powered by Facebook Comments

Tagi: , , ,
Napisano w Thomas Dylan
Advertisement
Wasze głosowanie
   
Kontakt
Jeśli chcesz skontaktować się z nami w związku z:
- reklamą
- patronatem dla eventu
- treścią recenzji

wyślij mail na adres:
kontakt@szotyszociki.pl

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress

_________Uwaga!_________

Strona zawiera treści związane z alkoholem. Prosimy o podanie swojej daty urodzenia

- -