Załóżmy, że czujemy się już nieźle; nasz ból jestestwa nieco osłabł, myślimy w miarę racjonalnie i teoretycznie moglibyśmy nawet podejmować jakieś decyzje. Problem polega na tym, że (nawet jeśli nie wyglądamy), czuć od nas alkohol. Pół biedy, kiedy jesteśmy w domu i możemy solidnie wypocząć. Gorzej, jeżeli pobalowaliśmy niepomni środka tygodnia i właśnie czeka na nas ważne zebranie, rozmowa z szefem czy też dociekliwa żona oczekuje na nasz powrót z wypadu na ryby.
Przedstawiamy kilka sposobów, jak pozbyć się z ust zapachu alkoholu.

1. Arabica z polskiego wojska
Jednym z najbardziej popularnych sposobów, by zwalczyć opary alkoholu z naszej paszczy, jest zgryzienie kilku ziarenek kawy. Źródła podają, że był to opatentowany sposób kadry doWÓDCZEJ naszej armii z czasów międzywojnia. W co jak co, ale zdolności polskiego wojska nie wątpimy ;)

2. Ogień ogniem
Innym namiętnie stosowanym sposobem jest podejście z jeszcze większą ułańską fantazją – znaleźć coś, co, mówiąc brutalnie, śmierdzi jeszcze bardziej. Skoro w przypadku objawów kaca można leczyć się klinem, można i zabijać zapach wódki np. czosnkiem lub cebulą. Bez wątpienia jest to sposób skuteczny, jednak nieco kłopotliwy towarzysko… I o ile z żoną może przejdzie (ach, ten kebab był tak czosnkowy…), to przed spotkaniami w pracy stanowczo odradzamy.

3. Popraw przyprawą
Skoro jesteśmy przy aromatycznych przyprawach, warto wspomnieć o jeszcze jednej – nomen omen dodawanej do piwa. Mowa o goździkach. Ponoć rozgryzione goździki skutecznie zabijają kłopotliwe opary poprzedniego wieczoru. Sami jeszcze tego nie próbowaliśmy, niemniej kilka koleżanek zeznało, że działa to zarówno w przypadku alkoholu, papierosów, jak i uprzednio wspomnianego kebaba.

4. Guma do żucia
Chyba pierwszym, co przychodzi do głowy jeśli o walkę z poranną gorzelnią chodzi, jest właśnie guma. Jest pierwszym i chyba jednym z najgorszych pomysłów. Intensywnie miętowa guma, niestety, tylko wzmocni niepożądane wyziewy. I to bardzo. Podawany jest gdzieś przykład mężczyzny, który po dosłownie jednym piwie i miętowej gumie do żucia bił czystą wódką z odległości. Nieco lepiej (co nie znaczy dobrze) sprawdza się guma owocowa, ale i ona pozostawia wiele do życzenia. A czas jej działania jest ograniczony.

5. Babcia doradziła
Nieco ekstrawagancki pomysł na walkę z zapachem gorzały znaleźliśmy na jednym z portali. Podobno zapach do ciasta bardzo skutecznie zabija opary spirytusu w naszym oddechu. Tego również nie próbowaliśmy i nie do końca jesteśmy pewni, czy należy ryjek tym pokropić, przepłukać ust czy może połknąć. Podobno daje świetne efekty – jeśli kiedyś sprawdzimy, nie omieszkamy się z Czytelnikami podzielić refleksją na temat skuteczności.

Należy pamiętać, że powyższe sposoby są jedynie deską ratunkową, która może ograniczyć zgubne konsekwencje spożycia alkoholu dnia poprzedniego. Ponadto, jak przy sposobach na kaca, są to jedynie wskazówki, co może pomóc. Zarówno przy syndromie dnia następnego, jak i jego zapachowych konsekwencjach, szalenie dużo zależy od indywidualnych predyspozycji pijącego. Z naturą nie jesteśmy w stanie walczyć, dlatego każdą imprezę należy dobrze zaplanować i umieścić w odpowiednim miejscu w kalendarzu.

Podziel się! These icons link to social bookmarking sites where readers can share and discover new web pages.
  • Facebook
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • LinkedIn
  • Reddit

Waszym zdaniem

Powered by Facebook Comments

Tagi: , , , ,
Napisano w Sposoby na kaca
Advertisement
Wasze głosowanie
   
Kontakt
Jeśli chcesz skontaktować się z nami w związku z:
- reklamą
- patronatem dla eventu
- treścią recenzji

wyślij mail na adres:
kontakt@szotyszociki.pl

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress

_________Uwaga!_________

Strona zawiera treści związane z alkoholem. Prosimy o podanie swojej daty urodzenia

- -