Diabeł wcielony w wymownego węża,
W ogrodzie, gdzie są Azji centralne równiny,
W porze dawania kształtu zbudził krąg kąsaniem
A stare jabłko w kształt grzechu rozwidlił;
I Bóg tam się przechadzał, małostkowy strażnik,
Udający łaskawość z niebiańskiego wzgórza.

Gdy nieznane nam były sterowane morza,
Księżyc ręcznej roboty na pół święty w chmurach,
Wtedy – mówią mi mędrcy – bogowie z ogrodów
Na wschodnim drzewie spletli dobro wraz ze złem;
I kiedy w porze wschodu księżyc błyskał wietrznie,
Był czarny niczym zwierzę i bledszy od krzyża.

W naszym raju znaliśmy sekretnego stróża
Wśród świętych wód, co w żadnym nie zakrzepły mrozie,
I wśród wszystkich potężnych poranków tej ziemi;
Piekło w siarkowym rogu, rozszczepiony mit,
Całe niebo zalane słoneczną ciemnością,
Które wąż sklecił w porze obdarzania kształtem.

Podziel się! These icons link to social bookmarking sites where readers can share and discover new web pages.
  • Facebook
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • LinkedIn
  • Reddit

Waszym zdaniem

Powered by Facebook Comments

Tagi: , , ,
Napisano w Thomas Dylan
Advertisement
Wasze głosowanie
   
Kontakt
Jeśli chcesz skontaktować się z nami w związku z:
- reklamą
- patronatem dla eventu
- treścią recenzji

wyślij mail na adres:
kontakt@szotyszociki.pl

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress

_________Uwaga!_________

Strona zawiera treści związane z alkoholem. Prosimy o podanie swojej daty urodzenia

- -